przez CPSAGRADO

MOŻLIWOŚCI POZNANIA DRUGIEGO CZŁOWIEKA A PSYCHOTERAPIA

Sztuki terapeutycznego oddziaływania nie da się ująć w reguły. Według Kępińskiego próby tworzenia modelu idealnego terapeuty są nonsensem, gdyż każdy terapeuta jest inny, „zależnie od struktury swej osobowości, swych doświadczeń życiowych i zawodowych, a także w zależności od drugiego człowieka, z którym w konkretnej sytuacji terapeutycznej się spotyka. Terapeuta który chciałby się takim abstrakcyjnym modelem kierować, stałby się własną karykaturą”. Terapeuta może też skryć się obronnie za techniki, czy metody terapeutyczne i wtedy traci zdolność rzeczywistego rozumienia człowieka. Tymczasem Kępiński podkreśla, że chory musi czuć obok siebie żywego człowieka, a nie naukowca.

Tylko prawdziwe porozumienie między dwoma egzystencjami może rozniecić tą świętą iskrę posiadającą właściwe jej światło i ciepło, a także fundamentalną siłę, która sprawia, że terapia działa.

Terapeuta nigdy też nie jest wolny od choćby mglistego obrazu człowieka z którym się spotyka. Ważne jest to jaki obraz człowieka wnosi on w sytuacje terapeutyczną. Obraz ten może leczyć bądź zniewalać. Wybór tego obrazu zależy od samego terapeuty i jego egzystencjalnych rozstrzygnięć, na niego też spada odpowiedzialność za konsekwencje, jakie płyną z tego wyboru dla pacjenta. Świadomość tego nakazuje przyglądać się założeniom z których się czerpie i wybierać te, które nie niszczą tajemnicy człowieka.

Psychoterapia, jeśli chce być rzetelną i uczciwą, musi jasno zdać sobie sprawę z tego co wie i czego nie wie, czyli określić swoje granice. Granice te mogą chronić przed wiarą we własną omnipotencje lub ucieczką w gnostycyzm.
Dorota Oboza, 2001r.